W dzień kobiet nie dostałam kwiatów. NIE OTRZYMAŁAM KWIATÓW. Jednak dostałam coś innego, a mianowicie śniadanie do łóżka. Wow! Mój chłopak wspiął się na wyżyny swojego talentu kulinarnego i przygotował potrawę, którą umie najlepiej (no dobra… jedyną, którą umie) czyli uwaga… jajecznicę. Tak, jajecznicę. Żeby nie było, że ze mnie jędza to dodam, że to doceniam, naprawdę bardzo doceniam. Szczególnie, że kiedyś miałam okazję (bo nie mogę powiedzieć przyjemność xD) jeść jajecznicę z surową zimną kiełbasą. Pozdrawiam serdecznie Jakuba! Przychodzi mi na myśl jeszcze jeden mistrz kuchni, który nie wiedział z czego składa się… bigos. Także pozdrawiam też Piotra. Nie wspominam o tacie, który gdy byłam mała mówił mi, że kotleta mielonego nie trzeba grzać tylko wystarczy go włożyć pod ziemniaki i przez to się ugrzeje (nie, nie pochodzę z rodziny dysfunkcyjnej).
A to mężczyźni ponoć lepiej gotują! Przecież to właśnie mężczyźni przeważają jako szefowie kuchni! No… ciekawe tylko skąd się biorą… Nie no… dobrze, ironizuję, bo mam w znajomych dobrze gotujących mężczyzn. Przejdźmy jednak to meritum.
DLACZEGO MĘŻCZYŹNI SĄ UZNAWANI ZA
LEPSZYCH KUCHARZY?
Jest to związane ze smakiem. Mają
lepszy smak? Może nie lepszy, a ostrzejszy i bardziej stały. Zacznijmy od tego,
że mają więcej kubków smakowych. W kuchni ważna jest powtarzalność. Kobietom
wraz z burzą hormonów zmienia się nie tylko humor ale i nieco zmienia smak. Nie
jest więc stały, co jest pewnym utrudnieniem w kuchni. Są to też istoty
bardziej wytrzymałe na stres czy wysoką temperaturę (pewnie dzięki łuskom
pokrywającym ich ciało).Jednak mimo wszystko w domu
mężczyźni gotują rzadziej i jest to raczej związane z zakorzenionym
przeświadczeniem, że to kobieta zajmuje się domem, dziećmi, gotowaniem obiadów.
Nadszedł czas moi drodzy mężczyźni, abyście w końcu zrozumieli
ŻE MIEJSCE MĘŻCZYZNY JEST W KUCHNI!

szowinistyczny żart
Kończąc ten wywód mam nadzieję, że
podejdziecie do tego wpisu z odpowiednią rezerwą. Mężczyźni mają co prawda
lepsze predyspozycje do gotowania, ale gotować może każdy. Jak? Próbować,
eksperymentować, nie bać się, GOTOWAĆ! Może mało odkrywcze, ale lepszego sposobu
nie ma.
